Znalezione zdjęcia dla Małżeńska gra. Rozdział 3.:
Brak.
Znalezione filmy dla Małżeńska gra. Rozdział 3.:
Brak.
Słowo wstępu: opowiadanie nie jest moje. Jest to tłumaczenie opowiadania angielskiego. Pomimo prób nie udało się mi skontaktować z autorem.
- Ale dlaczego muszę założyć tę krótką spódnicę właśnie, gdy idziemy do pasażu handlowego? -Janice pytała i na próżno próbowała, aby ściągnąć niemożliwie krótką spódnicę dalej w dół jej uda. To była spódnica, którą ona nigdy nie nosiła, ponieważ była zbyt krótka, kiedy kupowała ją. Teraz również była zdecydowanie zbyt ciasna.
- Krótka spódnica, biała bluzka, żaden biustonosz i żadne majtki -Tim odpowiedział.
- Żaden biustonosz i majtki! -Janice praktycznie krzyczała, stanęła w wyzywającej pozie rozebrana do pasa z jej rękami na biodrach.
- To są moje reguły. Teraz zdejmij majtki i załóż pończochy i białą bluzkę. No dalej -mówił Tim wskazując na ubranie, na łóżku. -Wyglądasz tak pięknie, gdy jesteś zdenerwowana -dodał.
- Ale dlaczego idziemy do pasażu handlowego -Janice znowu spróbowała wysondować Tima.
- Żadne, ale... Teraz pośpiesz się, chcę widzieć ciebie za dziesięć minut, nie później -mówił z zaufaniem w głosie. To był pierwszy test dla Janice i Tima. On nie był w ogóle pewnym, jaki będzie wynik.
Tim spokojne westchnął z ulgi, kiedy zobaczył, jak Janice idzie po schodach nosząc ubranie, które kazał założyć. Poczuł małe kłucie podniecenia, gdy zobaczył ciemne brodawki pod cienką bluzką. Jego ręce powędrowały do jej pupy i ściskał ją. Żona zadrżała, kiedy ściskał jej pełne pośladki. Tim był zadowolony, gdy poczuł nagi tyłek pod spódnicą.
Pół godziny później on i Janice przybyli do pasażu handlowego. Pierwszym miejscem, do jakiego poszli był dom towarowy, gdzie Tim wybrał cztery albo pięć spódnic i kilka bluzek dla Janice. Każda z rzeczy miała wspólne cechy: były krótkie, ciasne i wyzywające. Nieważne, ile Janice protestowała, Tim nie ustąpił i kazał jej przymierzyć każdą rzecz.
Ponieważ Janice nie miała bielizny na sobie, poczuła się bardzo niewygodnie na myśl o przymierzaniu ubrań. Ona nigdy nie przymierzała ubrania bez bielizny, poza tym, gdy kupowała stroje kąpielowe. Jednak mimo, że próbowała zaprzeczyć temu, sytuacja ekscytowała ją. Jej ręce trzęsły się, gdy ubrała jedną koronkową bluzkę, zajrzała w lustro i zobaczyła swoje sutki przebijające na wskroś cienki materiał. Do bluzki nałożyła jedną z krótkich spódnic, którą wybrał Tim
-Cholera można praktycznie zobaczyć moje rozwidlenie -pomyślała.
Kręciła się dookoła i patrzyła w tył na odbicie w lustrze. Nieznacznie pochyliła się naprzód. Nagły dreszcz dumy przeszedł ją, kiedy zobaczyła długą przestrzeń swoich ud ujawnionych poniżej krótkiego brzegu spódniczki.
-Moje nogi jeszcze wyglądają dość dobrze - rzekła szeptem do siebie.
Wtedy zgięła się jeszcze dalej naprzód i z emocji gwałtownie chwytała powietrze. Pośladki jej jędrnej pupy były ujawnione i kształt jej sromu mógł być wyraźnie zobaczony między jej udami.
- Czy kiedykolwiek wyjdziesz i pokażesz się? -zapytał Tim z zewnątrz, zza zasłony.
Twarz Janice była pełna obawy, kiedy zerknęła z przymierzalni. Tim kazał jej wyjść tak, aby mógł zobaczyć jej ubranie. Żona wyszła, modląc się, żeby nie było nikogo w pobliżu. Niestety, były dwie starsze kobiety czekające na wolną kabinę. One popatrzały na Janice z zaskoczeniem i aluzją dezaprobaty. Skoro tylko Tim skinął na znak akceptacji, żona pognała w tył do przymierzalni, a serce waliło w jej klatce piersiowej.
- Zachowuję się jak biedne, małe kurczątko! -mówiła do siebie.
W końcu, ona przymierzyła każdą sztukę odzieży. Tim wziął te, w których żona podobała się jemu najbardziej. Zapłacił za nie, podczas, gdy Janice ubrała się znowu.
Następnie zatrzymali się przy dziale sportowym, gdzie Tim kazał Janice nabyć kilka par obcisłych dresów i koszulek na ramiączkach. Mówił, że ona musi uprawiać sport, aby poprawić figurę.
Tim i Janice chodzili ręka w rękę po parterze pasażu handlowego. Zauważył, że wszyscy faceci, którzy przeszli obok ich patrzeli na pełne werwy piersi Janice. On widział jak długo gapili się. Do tego nie było nic, co ona mogłaby zrobić, aby zatrzymać ich gapienie się. Wydawało się, że kilku facetów mijało ich niejednokrotnie. Wydawało się Timowi jak gdyby Janice chodziła z wypchniętą klatką piersiową, wystawiając się jeszcze mocniej. Tim uśmiechnął się z dumą.
- Teraz tu powinnaś zrobić zakupy -Tim mówił prawie do siebie, gdy zatrzymali się przed sklepem z butami. Odwrócił się do Janice.
- Chcę, żebyś weszła i wybrała trzy albo cztery pary butów na wysokim obcasie. One mogą mieć jakikolwiek kolor.
- Czy ty nie wchodzisz? -zapytała.
- Nie poczekam tutaj.
Janice pomyślała, że to było dziwne, ale weszła do sklepu z butami i zaczęła oglądać towar. Gdy stanęła patrząca na parę butów, młody ekspedient doszedł do niej i zapytał, w czym mógłby pomóc. Obejrzała się za ekspedientką, ale nie zobaczyła żadnej. Nagle przyszła myśl do Janice, że w sklepie byli dwaj młodzi ekspedienci i miała być obsłużona przez jednego z nich. Jej serce zaczęło walić, gdy zdała sobie sprawę, że kiedy usiądzie na krześle do mierzenia butów, nie będzie żadnego sposobu, aby mogła przeszkodzić młodemu człowiekowi w patrzeniu pod swoją spódnicę. Kiedy Janice odwróciła się, aby poszukać Tima, zobaczyła go stojącego na zewnątrz i patrzącego przez szybę z uśmiechem na twarzy.
- Proszę Pani, w czym mogę pomóc? -młody człowiek znowu zapytał.
- Y-y... Przepraszam, y-y... Chciałabym zobaczyć te buty w różnych kolorach -Janice powiedziała nerwowo, wskazujący na parę szpilek. -Rozmiar 6 tak myślę.
- Proszę na krzesło tutaj w prawo. Po pierwsze zrobimy pomiar stopy - młody człowiek mówił z promiennym uśmiechem.
Ekspedient poprowadził Janice do krzesła i kazał jej siadać. Klęczał przy jej stopach, bawiąc się specjalnym urządzeniem do pomiaru.
Janice mogła poczuć jak jej twarz czerwienie się, gdy zobaczyła oczy młodzieńca na swoich bardzo wystawionych udach. On był tak młody, być może właśnie skończył szkołę średnią albo.. -Uchowaj Boże! - jeszcze uczył się w szkole średniej i dorabiał sobie w sklepie. Popatrzała w bok, niezdolna do jakiegokolwiek ruchu oczekiwała jak ekspedient usiadł na niskim taborecie i sięgnął do jej stopy. Wtedy podniósł jej nogę, aby umieścić stopę w urządzeniu mierzącym. Ona mogła poczuć jak jej uda rozchylają się i wiedziała, że mógł spojrzeć daleko w górę jej uda.
Młody sprzedawca oglądał dużo kobiet z krótkimi spódnicami. On i jego kolega walczyli, który z nich obsłuży najlepiej wyglądające kobiety. Teraz była jego kolejka On był zachwycony, kiedy zobaczył, jak ta starsza kobieta przyszła do sklepu. Z miejsca, w którym siedział, miał dość wyraźne spojrzenie w górę jej spódnicy. Ona nosiła pończochy i prawie wyglądało jakby nie nosiła żadnym majtek.
Ekspedient nadmiernie długi czas próbował właściwy wymiar. On nawet wziął jej lewą stopę i mierzył ją mówiąc, że każdy może mieć jedną stopę mniejszą niż druga. Jego oczy były rzadko na urządzeniu. Subtelnie próbował tak wymanewrować jej nogi, aby mieć lepszy widok. Jednak Janice nie ułatwiała mu tego. Ona nieustannie przesuwała spódnicę, aby ochronić swoją skromność. To była przegrana bitwa.
W końcu, kiedy chłopak nie mógł już więcej opóźnić mierzenia, wstał i poszedł ku ladzie, aby przynieść kilka par butów.
- Hej, Ron -szepnął w podnieceniu, gdy podszedł do kolegi. -Mamy w sklepie gorący towar. Myślę, że ona nie ma majtek. I wiem, że nie nosi biustonosza. Cholera ty powinieneś zobaczyć te brodawki!
- Bez żartów? -rzekł Ron w podnieceniu. -Czy mogę też pomóc?
- Ona jest moja -mówił z zadowoleniem kolega.
- Dalej człowieku, nie bądź żyła! Pozwolę tobie popracować z jedną z moich klientek -błagał kolega.
- W porządku, jeżeli pożyczysz mi dziesięć dolców, aż do dnia wypłaty, możesz wnieść parę par.
- Żaden problem -chłopiec uśmiechnął się, wyciągając dziesięciodolarowy banknot i idąc za przyjacielem do magazynu.
Sprzedawca ze stosem pudełek z butami pośpiesznie wrócił do Janice.
- Nie byłem pewny, jaki styl chciałby pani, więc przyniosłem parę w każdym kolorze.
Janice spróbowała skoncentrować na przymierzaniu butów, ale to było prawie niemożliwe. Pomimo jej zakłopotania, mogła poczuć się podekscytowana. Próbowała na próżno, aby utrzymać swoje nogi razem, gdy młody chłopiec ruszał jej stopy dookoła, udając znowu, że miał kłopot z włożeniem jej nóg do butów. W końcu westchnęła zrezygnowana i zdecydowała, że jeśli Tim chciał, żeby działała jak dziwka to ona zrobi to. Spojrzała ostatni raz na Tima przez witrynę. Przesłała mu gniewne spojrzenie z zaciśniętymi wargami i ze zmarszczeniem brwi. Na krótko wysunęła język. Potem zwróciła się do młodego człowieka siedzącego przed nią na niskim taborecie.
Jej serce waliło w klatce piersiowej, kiedy podniosła nogę. Umieściła stopę na krześle, aby zapiąć rzemień dookoła kostki. To spowodowało, że spódnica posunęła się w górę jej nogi. Jedno udo odchyliło się daleko od drugiego. Jeżeli chłopak miał jakąkolwiek wątpliwość, że ona nie nosiła żadnej bielizny, to teraz było to usunięte. Janice zobaczyła jego oczy gapiące się bezpośrednio na jej wystawione rozwidlenie. Opanowała jęk, kiedy wyczuła pulsowanie jej wielkich warg płciowych i przeciekanie soku ze szparki.
To stało się prawie komiczne, gdy obserwowała jak dwaj młodzi ludzie pędzą dookoła niej, przynosząc jej but po bucie. Przez ten czas wybrała trzy pary, a obaj młodzi ludzie mieli namioty w swoich spodniach. Natomiast Janice była zmartwiona, że najprawdopodobniej miała plamę z tyłu swojej spódnicy. Podeszła do lady i z uśmiechem dała chłopcu swoją kartę kredytową. Zobaczyła rumieniec na jego twarzy, kiedy spoglądała mu w oczy. Kiedy wręczył jej z powrotem kartę, Janice powiedziała:
-Dziękuję młody człowieku. Byłeś bardzo pomocny.
- Y-y... Y-y... Proszę –on jąkał się.
Gdy Janice wyszła ze sklepu z butami w torbie, Tim stał z szerokim uśmiechem na twarzy.
- Czy dobrze bawiłeś się? - zapytała żona, próbując bez powodzenia, aby wyglądać na rozgniewaną.
- Tak, to było dobre. Teraz mamy jeszcze jeden przystanek przy sklepie z bielizną.
Janice zajęczała i poszła za Timem do dalszej części pasażu. Ona starła się trzymać uda razem, gdyż sok płciowy wciąż przesączał się z jej obrzmiałych warg sromowych.
- Cześć, Tim -rzekła w powitaniu atrakcyjna kobieta, gdy oboje weszli do sklepu. Kobieta uściskała go po przyjacielsku a nawet pocałowała go krótko w usta.
- Cześć, Felicia -zawołał Tim, zwracając uścisk.
- Felicia Raymond, to jest moja żona, Janice -Tim obrócił się, aby przedstawić swoją żonę.
- Cześć, Janice -rzekła Felicia z promiennym uśmiechem.
- Cześć -odpowiedziała Janice mniej niż przyjacielskim tonem. Zdumiała się, skąd Tim znał tę uderzająco piękną, starszą kobietę. Nagle poczuła małe ukłucia zazdrości.
To było przyjemne dla Tima, aby zobaczyć zainteresowanie i obawę na twarzy Janice.
- Felicia i ja znamy się od dawna. Pracowałem z nią, lecz ona opuściła nasze biuro. Ona ma pomóc nam wybrać kilka miłych, seksownych rzeczy dla ciebie.
Janice popatrzała na Felicię z zaskoczeniem. Ona nie potrzebowała żadnej pomocy przy wyborze bielizny.
- Tim zagrał w ten sposób, aby wszystko było uprzednio ułożone -pomyślała.
Felicia uśmiechnęła się do Tima. Ona była zaskoczona ich wczorajszą rozmową, ale chętnie zgodziła się zaaprobować jego plan i pomóc uczynić jego pożycie małżeńskie jeszcze trochę bardziej ekscytującym. Felicia zrobiłaby wszystko dla Tima, ponieważ on był kimś więcej niż przyjaciel. Ona była mu winna... Ona była winna duży kredyt zaufania. Kiedy miała trzydzieści lat, została wyrzucona z jednej agencji dla modelek. Chociaż była jeszcze piękna, nikt nie chciał modelki w jej wieku. Tim wziął ją do swojej agencji i dał pracę, która przyniosła jej dosyć pieniędzy, aby teraz żyć wygodnie do końca swojego żywota. Ona i Tim nigdy nie mieli intymnych stosunków, ale ona zrobiłaby wszystko, co on chciał.
Obecnie Felicia była rozwódką i przekroczyła czterdziestkę. Z pieniędzy, które zarobiła pracując dla agencji Tima kupiła sklep. Naprawdę nie potrzebowała więcej pieniędzy, ale sklep zajmował jej czas i dał okazję, aby pozostać zaangażowaną w świat mody. Faktycznie Felicja wprowadziła kilka młodych panienek w ten biznes. Kiedy patrzyła na Janice dumała, że ona mogła też być modelką.
Felicia miała wysokiej klasy spojrzenie i ruszała się jak zawodowa modelka, którą była kilka lat temu. Ona była wysoka z czarnymi włosami i przenikającymi niebieskimi oczyma. Jej ciało było jeszcze proporcjonalnie kształtne i nawet uniknęła noża chirurga, w przeciwieństwie do swoich kilku przyjaciółek.
- Chodź ze mną -rzekła Felicia, biorąc rękę Janice i zaprowadziła ją ku tyłowi sklepu.
- Sandy zajmij się ladą -rzekła do młodej kobiety, która poprawiała ubranie.
- Oczywiście panno Raymond -odpowiedziała kobieta i pośpieszyła do przodu sklepu.
Janice zobaczyła, że spora liczba seksownych ubrań wisi na ścianie garderoby oraz leży obok na stole.
- Tim mówi mi o twoich wymiarach, ale widzę, że masz dużo większy biust niż mi opisywał -Felicia mówiła z pobłażliwym uśmiechem o Timie.
Janice zarumieniła się, gdy zobaczyła, jak kobieta bezpośrednio popatrzyła na jej prawie przejrzystą bluzkę. Wiedziała, że jej sutki i brodawki były jeszcze twarde i wyraźnie widoczne przez cienki materiał.
- Dobrze! -zawołała Felicia z małym uśmiechem, gdy na oko ustaliła wielkość pełnych piersi Janice pod cienką bluzką.
- Jestem pewna, że mam kilka seksownych biustonoszy, które będą pasowały. Przymierz ten gorset, podczas, gdy przyniosę większe rozmiary staników -rzekła Felicja, wręczając jej ubranie z wieszaka.
Janice weszła do przebieralni i zaciągnęła zasłonkę. Zdjęła swoją bluzkę i spódnicę, była naga z wyjątkiem butów i samonośnych pończoch. Podniosła pierwszy kawałek odzieży. Popatrzała na drobny kawałek materiału w ręce. To był skąpy pasek do pończoch, który miał cztery gumki zwisające ku dołowi. Zanim Janice mogła nałożyć go, zasłonka odsłoniła się i weszła Felicia. Janice skoczyła i próbowała osłonić się kawałeczkiem materiału. To było zbyt małe, aby pokryć jej nagość.
- Tutaj jest kilka większych biustonoszy. Materiał jest miękki, ale poniżej drutowany, aby pomóc podeprzeć biust, kiedy nosisz głęboki dekolt -mówiła, uśmiechając się do zakłopotanej Janice.
Felicja oszacowała nagą kobietę przed sobą. Wyglądała nawet lepiej bez ubrania.
- Nie niepokój się kochanie ja jestem w biznesie od wielu lat i widziałam wiele nagich kobiet, więcej niż możesz policzyć.
Felicia wyciągnęła rękę i zabrała gorset.
Janice stanęła naga i w szoku, gdy Felicia zawinęła kawałeczek odzieży dookoła jej talii i zatrzasnęła go na jej plecach. Gorset miał małe miseczki, dzięki którym piersi były poparte, ale wyższe partie piersi, brodawki i sutki były zostawione nagie. Ubiór ściskał jej talię uwydatniając biodra i biust. Noszony pod ubraniem, powodował to, że wyglądało jakby ona była bez biustonosza.
Felicia obróciła Janice, dotykając jej ciało tu i ówdzie upewniając się, że gorset był wygodny. Włożyła palce pod materiał, sprawdzając odpowiednie ułożenie. Felicja podniosła nawet podpórki pod piersiami Janice upewniając się, że to był poprawny rozmiar. Janet stanęła w napięciu,gdy ta atrakcyjna kobieta dotknęła jej ciało w miejscach, których nawet jej doktor unikał dotknięcia.
- Wygląda bardzo seksownie -rzekła Felicja i pchnęła zasłonę nieznacznie na bok. Dała znak do Tima.
Tim zajrzał do garderoby na zawstydzoną żonę.
- Świetna rzecz, wygląda wspaniale. Weźmiemy to -Tim mówił w podnieceniu.
- W porządku, uspokój się chłopie. Mamy dużo więcej, aby przymierzyć. Zawołam, kiedy będziemy ciebie potrzebować -Felicia zamknęła zasłonę.
Przez ponad godzinę, Felicia pomagała Janice przymierzyć rzecz po rzeczy. Z każdym kawałkiem ubrania Felicia prowokowała Janice. Z kolei Janice poczuła się niepewnie. Nieważnie jak mocno próbowała nienawidzić, co zdarzało się jej ciało zdradziło ją. Mogła poczuć wewnętrzne drżenie. Jej serce przyspieszyło, gdy zobaczyła, jak Felicia klęczała przed nią, aby zamocować pończochy do podwiązek pasa spoczywającego dookoła jej talii. Była zakłopotana, kiedy zdała sobie sprawę, że twarz Felicii znajduje się właśnie w sąsiedztwie jej obrzmiałego rozwidlenia. Janice obawiała się popatrzyć w dół, ponieważ wiedziała, że jej wielkie wewnętrzne wargi były obrzmiałe i wystające spomiędzy zewnętrznych warg. Mogła nawet poczuć zapach swojego własnego podniecenia. Wiedziała także, że również Felicia mogła poczuć ten zapach.
- Och jej! -zawołała Felicia, kiedy popatrzała na krocze Janice. Jej uda były dosłownie pokryte w jasnym soku. Śluz wisiał w srebrzystych sznurach od jej włosów łonowych, aż do obrzmiałych wewnętrznych warg sromowych.
- Przepraszam na sekundę.
Felicia opuściła garderobę i wróciła minutę później z kilkoma chusteczkami higienicznymi.
Janice z obawą stała sparaliżowana, gdy Felicia znowu klęczała i rozchyliła jej nogi na boku. Kobieta łagodnie użyła chusteczki higienicznej, aby wytrzeć jej błyszczące uda. Wydawało się, że Felicja spędziła na wycieraniu soku więcej czasu niż było to konieczne. Małe dreszcze przeleciały przez ciało Janice, gdy poczuła oddech kobiety na swoich nogach. Kiedy popatrzyła w dół, mogła tylko zobaczyć szczyt głowy kobiety, ale była pewna, że oczy Felicji gapiły się na jej cipkę. Przez sekundę Janice pomyślała, że mogłaby pochylić się ku przodowi i pocałować ją.
- Nigdy przedtem nie zobaczyłam tak wielkich warg sromowych -Felicia szepnęła prawie do siebie.
Wtedy Janice zobaczyła jak jeden z palców Felicii posuwa w górę jej uda.
- Och -jęczała, gdy ona poczuła, jak palec ślizga się poprzez jej udo. Powoli ruszył się ku górze, aż dotknął jej obrzmiały srom. Palec ślizgał się między wargami i docierał do obrzmiałej łechtaczki. Nagle i niewiarygodnie Janice poczuła bieg orgazmu na dół jej ciała. Poczuła ochotę, aby chwycić ramiona starszej kobiety dla poparcia.
- Ohhhhh!!! Och taaakk.. -zapiszczała Janice, gdy jej ciało zatrzęsło się z przyjemności.
Felicia wstała, trzymając ręce na biodrach Janice. Starsza kobieta również ciężko oddychała. Spojrzała w zaskoczoną twarzy Janice.
- Myślę, że na dzisiaj mamy dość ubrania dla ciebie -mówiła bez tchu, ciągnąc jej nagie ciało do siebie.
Janice gapiła się w oczy wysokiej kobiety, jej piersi spłaszczyły się na ubranej klatce piersiowej Felicii. Znowu poczuła ochotę pocałować ją. Tym razem to stało się. Jej oczy otworzyły się szeroko w szoku, gdy usta Felicii ruszyły do mokrego pocałunku. Janice stała w napięciu, gdy otwarte usta starszej kobiety i język pchnęły się naprzód w jej własne zamknięte wargi. Wgłębiający się język był uporczywy i zmusił się otwarcia buzi. Janice zajęczała pomimo siebie, gdy skosztowała słodką ślinę kobiety.
Felicia odciągnęła nagą przyjaciółkę.
- Tim jest szczęśliwym mężczyzną. Jesteś bardzo seksowną kobietą -rzekła Felicia i łagodnie dotknęła twarz Janice swoją ręką. -Być może zobaczymy się znowu kochanie.
Janice zaniemówiła. Ona nigdy nie pamiętała takiego pociągu do kobiety. Jeszcze patrzyła się w jej oczy, czuła chęć do całowania się. Jednak z całą siłą woli powstrzymała się i odsunęła się jeszcze bardziej. Zobaczyła małe rozczarowanie w oczach Felicii.
- Tak... Dziękuję... Byłaś dużą pomocą -Janice szybko dodała, a jej twarz zaczerwieniła się na myśli, za co naprawdę jej dziękowała.
Twarz Felicii rozjaśniła się.
- Proszę.
Tim prawie musiał podtrzymywać Janice, gdy tego popołudnia wychodzili z pasażu. Jej nogi były jakby z gumy. Wszystkie przeżyte doświadczenia było zbyt wielkie dla niej.
Skoro tylko Tim i Janice opuścili sklep, Felicia podeszła do swojej asystentki.
- Sandy wyłóż tabliczkę na drzwiach, że jesteśmy na przerwie obiadowej i wracaj na zaplecze.
Twarz Sandy rozpromieniła się w szerokim uśmiechu.
- Tak, pani -rzekła dziewczyna i pośpieszyła się, aby włożyć tabliczkę w witrynie. Felicia była już naga, kiedy Sandy wchodziła na tył sklepu.
CDN?
- Ale dlaczego muszę założyć tę krótką spódnicę właśnie, gdy idziemy do pasażu handlowego? -Janice pytała i na próżno próbowała, aby ściągnąć niemożliwie krótką spódnicę dalej w dół jej uda. To była spódnica, którą ona nigdy nie nosiła, ponieważ była zbyt krótka, kiedy kupowała ją. Teraz również była zdecydowanie zbyt ciasna.
- Krótka spódnica, biała bluzka, żaden biustonosz i żadne majtki -Tim odpowiedział.
- Żaden biustonosz i majtki! -Janice praktycznie krzyczała, stanęła w wyzywającej pozie rozebrana do pasa z jej rękami na biodrach.
- To są moje reguły. Teraz zdejmij majtki i załóż pończochy i białą bluzkę. No dalej -mówił Tim wskazując na ubranie, na łóżku. -Wyglądasz tak pięknie, gdy jesteś zdenerwowana -dodał.
- Ale dlaczego idziemy do pasażu handlowego -Janice znowu spróbowała wysondować Tima.
- Żadne, ale... Teraz pośpiesz się, chcę widzieć ciebie za dziesięć minut, nie później -mówił z zaufaniem w głosie. To był pierwszy test dla Janice i Tima. On nie był w ogóle pewnym, jaki będzie wynik.
Tim spokojne westchnął z ulgi, kiedy zobaczył, jak Janice idzie po schodach nosząc ubranie, które kazał założyć. Poczuł małe kłucie podniecenia, gdy zobaczył ciemne brodawki pod cienką bluzką. Jego ręce powędrowały do jej pupy i ściskał ją. Żona zadrżała, kiedy ściskał jej pełne pośladki. Tim był zadowolony, gdy poczuł nagi tyłek pod spódnicą.
Pół godziny później on i Janice przybyli do pasażu handlowego. Pierwszym miejscem, do jakiego poszli był dom towarowy, gdzie Tim wybrał cztery albo pięć spódnic i kilka bluzek dla Janice. Każda z rzeczy miała wspólne cechy: były krótkie, ciasne i wyzywające. Nieważne, ile Janice protestowała, Tim nie ustąpił i kazał jej przymierzyć każdą rzecz.
Ponieważ Janice nie miała bielizny na sobie, poczuła się bardzo niewygodnie na myśl o przymierzaniu ubrań. Ona nigdy nie przymierzała ubrania bez bielizny, poza tym, gdy kupowała stroje kąpielowe. Jednak mimo, że próbowała zaprzeczyć temu, sytuacja ekscytowała ją. Jej ręce trzęsły się, gdy ubrała jedną koronkową bluzkę, zajrzała w lustro i zobaczyła swoje sutki przebijające na wskroś cienki materiał. Do bluzki nałożyła jedną z krótkich spódnic, którą wybrał Tim
-Cholera można praktycznie zobaczyć moje rozwidlenie -pomyślała.
Kręciła się dookoła i patrzyła w tył na odbicie w lustrze. Nieznacznie pochyliła się naprzód. Nagły dreszcz dumy przeszedł ją, kiedy zobaczyła długą przestrzeń swoich ud ujawnionych poniżej krótkiego brzegu spódniczki.
-Moje nogi jeszcze wyglądają dość dobrze - rzekła szeptem do siebie.
Wtedy zgięła się jeszcze dalej naprzód i z emocji gwałtownie chwytała powietrze. Pośladki jej jędrnej pupy były ujawnione i kształt jej sromu mógł być wyraźnie zobaczony między jej udami.
- Czy kiedykolwiek wyjdziesz i pokażesz się? -zapytał Tim z zewnątrz, zza zasłony.
Twarz Janice była pełna obawy, kiedy zerknęła z przymierzalni. Tim kazał jej wyjść tak, aby mógł zobaczyć jej ubranie. Żona wyszła, modląc się, żeby nie było nikogo w pobliżu. Niestety, były dwie starsze kobiety czekające na wolną kabinę. One popatrzały na Janice z zaskoczeniem i aluzją dezaprobaty. Skoro tylko Tim skinął na znak akceptacji, żona pognała w tył do przymierzalni, a serce waliło w jej klatce piersiowej.
- Zachowuję się jak biedne, małe kurczątko! -mówiła do siebie.
W końcu, ona przymierzyła każdą sztukę odzieży. Tim wziął te, w których żona podobała się jemu najbardziej. Zapłacił za nie, podczas, gdy Janice ubrała się znowu.
Następnie zatrzymali się przy dziale sportowym, gdzie Tim kazał Janice nabyć kilka par obcisłych dresów i koszulek na ramiączkach. Mówił, że ona musi uprawiać sport, aby poprawić figurę.
Tim i Janice chodzili ręka w rękę po parterze pasażu handlowego. Zauważył, że wszyscy faceci, którzy przeszli obok ich patrzeli na pełne werwy piersi Janice. On widział jak długo gapili się. Do tego nie było nic, co ona mogłaby zrobić, aby zatrzymać ich gapienie się. Wydawało się, że kilku facetów mijało ich niejednokrotnie. Wydawało się Timowi jak gdyby Janice chodziła z wypchniętą klatką piersiową, wystawiając się jeszcze mocniej. Tim uśmiechnął się z dumą.
- Teraz tu powinnaś zrobić zakupy -Tim mówił prawie do siebie, gdy zatrzymali się przed sklepem z butami. Odwrócił się do Janice.
- Chcę, żebyś weszła i wybrała trzy albo cztery pary butów na wysokim obcasie. One mogą mieć jakikolwiek kolor.
- Czy ty nie wchodzisz? -zapytała.
- Nie poczekam tutaj.
Janice pomyślała, że to było dziwne, ale weszła do sklepu z butami i zaczęła oglądać towar. Gdy stanęła patrząca na parę butów, młody ekspedient doszedł do niej i zapytał, w czym mógłby pomóc. Obejrzała się za ekspedientką, ale nie zobaczyła żadnej. Nagle przyszła myśl do Janice, że w sklepie byli dwaj młodzi ekspedienci i miała być obsłużona przez jednego z nich. Jej serce zaczęło walić, gdy zdała sobie sprawę, że kiedy usiądzie na krześle do mierzenia butów, nie będzie żadnego sposobu, aby mogła przeszkodzić młodemu człowiekowi w patrzeniu pod swoją spódnicę. Kiedy Janice odwróciła się, aby poszukać Tima, zobaczyła go stojącego na zewnątrz i patrzącego przez szybę z uśmiechem na twarzy.
- Proszę Pani, w czym mogę pomóc? -młody człowiek znowu zapytał.
- Y-y... Przepraszam, y-y... Chciałabym zobaczyć te buty w różnych kolorach -Janice powiedziała nerwowo, wskazujący na parę szpilek. -Rozmiar 6 tak myślę.
- Proszę na krzesło tutaj w prawo. Po pierwsze zrobimy pomiar stopy - młody człowiek mówił z promiennym uśmiechem.
Ekspedient poprowadził Janice do krzesła i kazał jej siadać. Klęczał przy jej stopach, bawiąc się specjalnym urządzeniem do pomiaru.
Janice mogła poczuć jak jej twarz czerwienie się, gdy zobaczyła oczy młodzieńca na swoich bardzo wystawionych udach. On był tak młody, być może właśnie skończył szkołę średnią albo.. -Uchowaj Boże! - jeszcze uczył się w szkole średniej i dorabiał sobie w sklepie. Popatrzała w bok, niezdolna do jakiegokolwiek ruchu oczekiwała jak ekspedient usiadł na niskim taborecie i sięgnął do jej stopy. Wtedy podniósł jej nogę, aby umieścić stopę w urządzeniu mierzącym. Ona mogła poczuć jak jej uda rozchylają się i wiedziała, że mógł spojrzeć daleko w górę jej uda.
Młody sprzedawca oglądał dużo kobiet z krótkimi spódnicami. On i jego kolega walczyli, który z nich obsłuży najlepiej wyglądające kobiety. Teraz była jego kolejka On był zachwycony, kiedy zobaczył, jak ta starsza kobieta przyszła do sklepu. Z miejsca, w którym siedział, miał dość wyraźne spojrzenie w górę jej spódnicy. Ona nosiła pończochy i prawie wyglądało jakby nie nosiła żadnym majtek.
Ekspedient nadmiernie długi czas próbował właściwy wymiar. On nawet wziął jej lewą stopę i mierzył ją mówiąc, że każdy może mieć jedną stopę mniejszą niż druga. Jego oczy były rzadko na urządzeniu. Subtelnie próbował tak wymanewrować jej nogi, aby mieć lepszy widok. Jednak Janice nie ułatwiała mu tego. Ona nieustannie przesuwała spódnicę, aby ochronić swoją skromność. To była przegrana bitwa.
W końcu, kiedy chłopak nie mógł już więcej opóźnić mierzenia, wstał i poszedł ku ladzie, aby przynieść kilka par butów.
- Hej, Ron -szepnął w podnieceniu, gdy podszedł do kolegi. -Mamy w sklepie gorący towar. Myślę, że ona nie ma majtek. I wiem, że nie nosi biustonosza. Cholera ty powinieneś zobaczyć te brodawki!
- Bez żartów? -rzekł Ron w podnieceniu. -Czy mogę też pomóc?
- Ona jest moja -mówił z zadowoleniem kolega.
- Dalej człowieku, nie bądź żyła! Pozwolę tobie popracować z jedną z moich klientek -błagał kolega.
- W porządku, jeżeli pożyczysz mi dziesięć dolców, aż do dnia wypłaty, możesz wnieść parę par.
- Żaden problem -chłopiec uśmiechnął się, wyciągając dziesięciodolarowy banknot i idąc za przyjacielem do magazynu.
Sprzedawca ze stosem pudełek z butami pośpiesznie wrócił do Janice.
- Nie byłem pewny, jaki styl chciałby pani, więc przyniosłem parę w każdym kolorze.
Janice spróbowała skoncentrować na przymierzaniu butów, ale to było prawie niemożliwe. Pomimo jej zakłopotania, mogła poczuć się podekscytowana. Próbowała na próżno, aby utrzymać swoje nogi razem, gdy młody chłopiec ruszał jej stopy dookoła, udając znowu, że miał kłopot z włożeniem jej nóg do butów. W końcu westchnęła zrezygnowana i zdecydowała, że jeśli Tim chciał, żeby działała jak dziwka to ona zrobi to. Spojrzała ostatni raz na Tima przez witrynę. Przesłała mu gniewne spojrzenie z zaciśniętymi wargami i ze zmarszczeniem brwi. Na krótko wysunęła język. Potem zwróciła się do młodego człowieka siedzącego przed nią na niskim taborecie.
Jej serce waliło w klatce piersiowej, kiedy podniosła nogę. Umieściła stopę na krześle, aby zapiąć rzemień dookoła kostki. To spowodowało, że spódnica posunęła się w górę jej nogi. Jedno udo odchyliło się daleko od drugiego. Jeżeli chłopak miał jakąkolwiek wątpliwość, że ona nie nosiła żadnej bielizny, to teraz było to usunięte. Janice zobaczyła jego oczy gapiące się bezpośrednio na jej wystawione rozwidlenie. Opanowała jęk, kiedy wyczuła pulsowanie jej wielkich warg płciowych i przeciekanie soku ze szparki.
To stało się prawie komiczne, gdy obserwowała jak dwaj młodzi ludzie pędzą dookoła niej, przynosząc jej but po bucie. Przez ten czas wybrała trzy pary, a obaj młodzi ludzie mieli namioty w swoich spodniach. Natomiast Janice była zmartwiona, że najprawdopodobniej miała plamę z tyłu swojej spódnicy. Podeszła do lady i z uśmiechem dała chłopcu swoją kartę kredytową. Zobaczyła rumieniec na jego twarzy, kiedy spoglądała mu w oczy. Kiedy wręczył jej z powrotem kartę, Janice powiedziała:
-Dziękuję młody człowieku. Byłeś bardzo pomocny.
- Y-y... Y-y... Proszę –on jąkał się.
Gdy Janice wyszła ze sklepu z butami w torbie, Tim stał z szerokim uśmiechem na twarzy.
- Czy dobrze bawiłeś się? - zapytała żona, próbując bez powodzenia, aby wyglądać na rozgniewaną.
- Tak, to było dobre. Teraz mamy jeszcze jeden przystanek przy sklepie z bielizną.
Janice zajęczała i poszła za Timem do dalszej części pasażu. Ona starła się trzymać uda razem, gdyż sok płciowy wciąż przesączał się z jej obrzmiałych warg sromowych.
- Cześć, Tim -rzekła w powitaniu atrakcyjna kobieta, gdy oboje weszli do sklepu. Kobieta uściskała go po przyjacielsku a nawet pocałowała go krótko w usta.
- Cześć, Felicia -zawołał Tim, zwracając uścisk.
- Felicia Raymond, to jest moja żona, Janice -Tim obrócił się, aby przedstawić swoją żonę.
- Cześć, Janice -rzekła Felicia z promiennym uśmiechem.
- Cześć -odpowiedziała Janice mniej niż przyjacielskim tonem. Zdumiała się, skąd Tim znał tę uderzająco piękną, starszą kobietę. Nagle poczuła małe ukłucia zazdrości.
To było przyjemne dla Tima, aby zobaczyć zainteresowanie i obawę na twarzy Janice.
- Felicia i ja znamy się od dawna. Pracowałem z nią, lecz ona opuściła nasze biuro. Ona ma pomóc nam wybrać kilka miłych, seksownych rzeczy dla ciebie.
Janice popatrzała na Felicię z zaskoczeniem. Ona nie potrzebowała żadnej pomocy przy wyborze bielizny.
- Tim zagrał w ten sposób, aby wszystko było uprzednio ułożone -pomyślała.
Felicia uśmiechnęła się do Tima. Ona była zaskoczona ich wczorajszą rozmową, ale chętnie zgodziła się zaaprobować jego plan i pomóc uczynić jego pożycie małżeńskie jeszcze trochę bardziej ekscytującym. Felicia zrobiłaby wszystko dla Tima, ponieważ on był kimś więcej niż przyjaciel. Ona była mu winna... Ona była winna duży kredyt zaufania. Kiedy miała trzydzieści lat, została wyrzucona z jednej agencji dla modelek. Chociaż była jeszcze piękna, nikt nie chciał modelki w jej wieku. Tim wziął ją do swojej agencji i dał pracę, która przyniosła jej dosyć pieniędzy, aby teraz żyć wygodnie do końca swojego żywota. Ona i Tim nigdy nie mieli intymnych stosunków, ale ona zrobiłaby wszystko, co on chciał.
Obecnie Felicia była rozwódką i przekroczyła czterdziestkę. Z pieniędzy, które zarobiła pracując dla agencji Tima kupiła sklep. Naprawdę nie potrzebowała więcej pieniędzy, ale sklep zajmował jej czas i dał okazję, aby pozostać zaangażowaną w świat mody. Faktycznie Felicja wprowadziła kilka młodych panienek w ten biznes. Kiedy patrzyła na Janice dumała, że ona mogła też być modelką.
Felicia miała wysokiej klasy spojrzenie i ruszała się jak zawodowa modelka, którą była kilka lat temu. Ona była wysoka z czarnymi włosami i przenikającymi niebieskimi oczyma. Jej ciało było jeszcze proporcjonalnie kształtne i nawet uniknęła noża chirurga, w przeciwieństwie do swoich kilku przyjaciółek.
- Chodź ze mną -rzekła Felicia, biorąc rękę Janice i zaprowadziła ją ku tyłowi sklepu.
- Sandy zajmij się ladą -rzekła do młodej kobiety, która poprawiała ubranie.
- Oczywiście panno Raymond -odpowiedziała kobieta i pośpieszyła do przodu sklepu.
Janice zobaczyła, że spora liczba seksownych ubrań wisi na ścianie garderoby oraz leży obok na stole.
- Tim mówi mi o twoich wymiarach, ale widzę, że masz dużo większy biust niż mi opisywał -Felicia mówiła z pobłażliwym uśmiechem o Timie.
Janice zarumieniła się, gdy zobaczyła, jak kobieta bezpośrednio popatrzyła na jej prawie przejrzystą bluzkę. Wiedziała, że jej sutki i brodawki były jeszcze twarde i wyraźnie widoczne przez cienki materiał.
- Dobrze! -zawołała Felicia z małym uśmiechem, gdy na oko ustaliła wielkość pełnych piersi Janice pod cienką bluzką.
- Jestem pewna, że mam kilka seksownych biustonoszy, które będą pasowały. Przymierz ten gorset, podczas, gdy przyniosę większe rozmiary staników -rzekła Felicja, wręczając jej ubranie z wieszaka.
Janice weszła do przebieralni i zaciągnęła zasłonkę. Zdjęła swoją bluzkę i spódnicę, była naga z wyjątkiem butów i samonośnych pończoch. Podniosła pierwszy kawałek odzieży. Popatrzała na drobny kawałek materiału w ręce. To był skąpy pasek do pończoch, który miał cztery gumki zwisające ku dołowi. Zanim Janice mogła nałożyć go, zasłonka odsłoniła się i weszła Felicia. Janice skoczyła i próbowała osłonić się kawałeczkiem materiału. To było zbyt małe, aby pokryć jej nagość.
- Tutaj jest kilka większych biustonoszy. Materiał jest miękki, ale poniżej drutowany, aby pomóc podeprzeć biust, kiedy nosisz głęboki dekolt -mówiła, uśmiechając się do zakłopotanej Janice.
Felicja oszacowała nagą kobietę przed sobą. Wyglądała nawet lepiej bez ubrania.
- Nie niepokój się kochanie ja jestem w biznesie od wielu lat i widziałam wiele nagich kobiet, więcej niż możesz policzyć.
Felicia wyciągnęła rękę i zabrała gorset.
Janice stanęła naga i w szoku, gdy Felicia zawinęła kawałeczek odzieży dookoła jej talii i zatrzasnęła go na jej plecach. Gorset miał małe miseczki, dzięki którym piersi były poparte, ale wyższe partie piersi, brodawki i sutki były zostawione nagie. Ubiór ściskał jej talię uwydatniając biodra i biust. Noszony pod ubraniem, powodował to, że wyglądało jakby ona była bez biustonosza.
Felicia obróciła Janice, dotykając jej ciało tu i ówdzie upewniając się, że gorset był wygodny. Włożyła palce pod materiał, sprawdzając odpowiednie ułożenie. Felicja podniosła nawet podpórki pod piersiami Janice upewniając się, że to był poprawny rozmiar. Janet stanęła w napięciu,gdy ta atrakcyjna kobieta dotknęła jej ciało w miejscach, których nawet jej doktor unikał dotknięcia.
- Wygląda bardzo seksownie -rzekła Felicja i pchnęła zasłonę nieznacznie na bok. Dała znak do Tima.
Tim zajrzał do garderoby na zawstydzoną żonę.
- Świetna rzecz, wygląda wspaniale. Weźmiemy to -Tim mówił w podnieceniu.
- W porządku, uspokój się chłopie. Mamy dużo więcej, aby przymierzyć. Zawołam, kiedy będziemy ciebie potrzebować -Felicia zamknęła zasłonę.
Przez ponad godzinę, Felicia pomagała Janice przymierzyć rzecz po rzeczy. Z każdym kawałkiem ubrania Felicia prowokowała Janice. Z kolei Janice poczuła się niepewnie. Nieważnie jak mocno próbowała nienawidzić, co zdarzało się jej ciało zdradziło ją. Mogła poczuć wewnętrzne drżenie. Jej serce przyspieszyło, gdy zobaczyła, jak Felicia klęczała przed nią, aby zamocować pończochy do podwiązek pasa spoczywającego dookoła jej talii. Była zakłopotana, kiedy zdała sobie sprawę, że twarz Felicii znajduje się właśnie w sąsiedztwie jej obrzmiałego rozwidlenia. Janice obawiała się popatrzyć w dół, ponieważ wiedziała, że jej wielkie wewnętrzne wargi były obrzmiałe i wystające spomiędzy zewnętrznych warg. Mogła nawet poczuć zapach swojego własnego podniecenia. Wiedziała także, że również Felicia mogła poczuć ten zapach.
- Och jej! -zawołała Felicia, kiedy popatrzała na krocze Janice. Jej uda były dosłownie pokryte w jasnym soku. Śluz wisiał w srebrzystych sznurach od jej włosów łonowych, aż do obrzmiałych wewnętrznych warg sromowych.
- Przepraszam na sekundę.
Felicia opuściła garderobę i wróciła minutę później z kilkoma chusteczkami higienicznymi.
Janice z obawą stała sparaliżowana, gdy Felicia znowu klęczała i rozchyliła jej nogi na boku. Kobieta łagodnie użyła chusteczki higienicznej, aby wytrzeć jej błyszczące uda. Wydawało się, że Felicja spędziła na wycieraniu soku więcej czasu niż było to konieczne. Małe dreszcze przeleciały przez ciało Janice, gdy poczuła oddech kobiety na swoich nogach. Kiedy popatrzyła w dół, mogła tylko zobaczyć szczyt głowy kobiety, ale była pewna, że oczy Felicji gapiły się na jej cipkę. Przez sekundę Janice pomyślała, że mogłaby pochylić się ku przodowi i pocałować ją.
- Nigdy przedtem nie zobaczyłam tak wielkich warg sromowych -Felicia szepnęła prawie do siebie.
Wtedy Janice zobaczyła jak jeden z palców Felicii posuwa w górę jej uda.
- Och -jęczała, gdy ona poczuła, jak palec ślizga się poprzez jej udo. Powoli ruszył się ku górze, aż dotknął jej obrzmiały srom. Palec ślizgał się między wargami i docierał do obrzmiałej łechtaczki. Nagle i niewiarygodnie Janice poczuła bieg orgazmu na dół jej ciała. Poczuła ochotę, aby chwycić ramiona starszej kobiety dla poparcia.
- Ohhhhh!!! Och taaakk.. -zapiszczała Janice, gdy jej ciało zatrzęsło się z przyjemności.
Felicia wstała, trzymając ręce na biodrach Janice. Starsza kobieta również ciężko oddychała. Spojrzała w zaskoczoną twarzy Janice.
- Myślę, że na dzisiaj mamy dość ubrania dla ciebie -mówiła bez tchu, ciągnąc jej nagie ciało do siebie.
Janice gapiła się w oczy wysokiej kobiety, jej piersi spłaszczyły się na ubranej klatce piersiowej Felicii. Znowu poczuła ochotę pocałować ją. Tym razem to stało się. Jej oczy otworzyły się szeroko w szoku, gdy usta Felicii ruszyły do mokrego pocałunku. Janice stała w napięciu, gdy otwarte usta starszej kobiety i język pchnęły się naprzód w jej własne zamknięte wargi. Wgłębiający się język był uporczywy i zmusił się otwarcia buzi. Janice zajęczała pomimo siebie, gdy skosztowała słodką ślinę kobiety.
Felicia odciągnęła nagą przyjaciółkę.
- Tim jest szczęśliwym mężczyzną. Jesteś bardzo seksowną kobietą -rzekła Felicia i łagodnie dotknęła twarz Janice swoją ręką. -Być może zobaczymy się znowu kochanie.
Janice zaniemówiła. Ona nigdy nie pamiętała takiego pociągu do kobiety. Jeszcze patrzyła się w jej oczy, czuła chęć do całowania się. Jednak z całą siłą woli powstrzymała się i odsunęła się jeszcze bardziej. Zobaczyła małe rozczarowanie w oczach Felicii.
- Tak... Dziękuję... Byłaś dużą pomocą -Janice szybko dodała, a jej twarz zaczerwieniła się na myśli, za co naprawdę jej dziękowała.
Twarz Felicii rozjaśniła się.
- Proszę.
Tim prawie musiał podtrzymywać Janice, gdy tego popołudnia wychodzili z pasażu. Jej nogi były jakby z gumy. Wszystkie przeżyte doświadczenia było zbyt wielkie dla niej.
Skoro tylko Tim i Janice opuścili sklep, Felicia podeszła do swojej asystentki.
- Sandy wyłóż tabliczkę na drzwiach, że jesteśmy na przerwie obiadowej i wracaj na zaplecze.
Twarz Sandy rozpromieniła się w szerokim uśmiechu.
- Tak, pani -rzekła dziewczyna i pośpieszyła się, aby włożyć tabliczkę w witrynie. Felicia była już naga, kiedy Sandy wchodziła na tył sklepu.
CDN?
27.10.2009 o godz. 18:57


