Znalezione zdjęcia dla Randka:
Brak.
Znalezione filmy dla Randka:
Brak.
Zaprosiłaś mnie do siebie. W drzwiach stanęłaś nie naga lecz i nie ubrana. Niby miałaś na sobie wszystko: wszystko czerwono-czarno-przejżyste - bluzeczkę, spódniczkę, pończoszki z pasem, majteczki i staniczek, ale wszystko to, więcej odsłaniało niż kryło.
Wszedłem do mieszkanka. Zamknęłaś drzwi i przywarłaś do moich ust swoimi. Złapałem Cię natychmiast za krągłe, jędrne pośladki. Były jakby do tego stworzone - dokładnie mieściły się w moich dłoniach. Do mojego torsu przywarły Twoje jędrne piersi. Były twarde - sutki niemal mnie zakuły mimo, że byłem jeszcze w koszulce.
Odchyliłaś się i zerwałaś ze mnie tę szmatkę. Chciałem i ja zacząć Cię rozbierać ale nie pozwoliłaś - przytrzymałaś moje dłonie i skierowałaś je z powrotem na Swoją dupkę. Ściskałem ją więc i pieściłem a Ty w ciasnej przestrzeni między naszymi brzuchami zaczęłaś rozpinać mi spodnie. Jakoś sobie z tym poradziłaś, od razu też zsunęłaś ze mnie majtki. Sama nadal nie pozwalałaś na nic więcej niż pieszczenie Twej pupci. Gdy spodnie i majtki miałem już na udach wskoczyłaś mi na biodra i oplotłaś je swymi smukłymi nogami.
Nie miałem jak w Ciebie wejść, byłaś przecież nadal w spódniczce i majteczkach, mojego sterczącego już kutasa przyciskałaś do naszych brzuchów nieznacznie kręcąc biodrami. Rękami nie musiałem już ograniczać się do dupki. Pieściłem też opiętą cieniutkimi tkaninami i wyraźnie wilgotniejącą z każdą chwilą cipeńkę. Zaczęłaś wzdychać. Chciałem o coś spytać ale nie chciałaś słuchać - znów przywarłaś do moich ust swoimi. Wtargnęłaś w nie swoim gorącym, ruchliwym i wszędobylskim języczkiem. Po chwili oderwałaś się i wreszcie się odezwałaś:
- Nie zaprosiłam cię na rozmowy, tylko na szalone, ostre rżnięcie. Chcę żebyśmy oboje zaznali wszystkiego. Jest tylko jeden warunek, nie będziesz nic mówił. Jeśli się zgadzasz kiwnij głową - powiedziałaś cały czas nieznacznie kręcąc biodrami.
Kiwnąłem, a Ty zeskoczyłaś z moich bioder i uklękłaś przed moim kutasem.
- Ładny jest - powiedziałaś i wciągnęłaś go w usta aż po gardło.
Jęknąłem i oparłem się o ścianę. Ssałaś tak jak nie robiła mi tego jeszcze żadna dziewczyna. Wchłaniałaś go w siebie aż po jadra mimo, że jeszcze żadnej dziewczynie nie udało się wziąć go całego. Potrafiłaś wepchnąć go sobie aż do migdałków wcale się przy tym nie krztusząc. Przytrzymywałaś mnie za biodra. Jednocześnie czułem na dolnej jego powierzchni nadzwyczaj silne ruchy Twojego jęzorka. Jęczałem już regularnie. Po niecałej minucie zacząłem się gotować. Próbowałem się powstrzymywać ale Ty oderwałaś się na chwilę i wydyszałaś:
- Pierwszy raz ma być jak najszybciej. Chcę twojej spermy natychmiast. Później będziesz mógł znacznie dłużej - wysapałaś z ustami przy główce mojego ptaka i natychmiast wróciłaś do przerwanej pracy.
Wystrzeliłem. Zalałem ci usta i całą buzię, to co nie zmieściło się w usteczkach i czego nie zdążyłaś połknąć wylądowało na policzkach, brodzie, oczach i czole, nawet na Twoich falujących puszystych włosach. Wyplułaś kutasa i uśmiechnęłaś się radośnie.
- Tak właśnie miało być. Ale to dopiero początek.
Wstałaś, złapałaś mnie za pałkę i poprowadziłaś do pokoju w którym nie było nic oprócz wielkiego, okrągłego, zasłanego jedwabiem łoża. Rzuciłaś mnie na nie a sama zaczęłaś tańczyć i zdejmować fatałaszki. Robiłaś to tak erotycznie, że mój kutas, który powinien po pierwszej sesji trochę zmięknąć stał nadal jak zaczarowany. Zdjęłaś tylko bluzeczkę i spódniczkę. Weszłaś na łóżko, uklękłaś nad moją twarzą, podsunęłaś mi pod oczy swoje okryte wilgotnymi już, prawie całkowicie przeźroczystymi choć niby czarnymi, majteczkami wygolone, gładziutkie i pięknie pachnące łono.
- Liż! - rozkazałaś, podnosząc moje ręce do swoich uwięzionych w równie przejrzystej tkaninie piersi.
Zacząłem oblizywać twoje wargusie. Poruszałaś dupką tak, że co chwilę mój język lądował również na Twoim drugim otworku. Pojękiwałaś i posykiwałaś gdy czułaś jego czubek na brązowym oczku. Wilgoci było coraz więcej. Twoje oczy wyrażały ogromną przyjemność. Usta łapały powietrze jak ryba wyjęta z wody. Byłaś na skraju. Rękami złapałem mocno Twoje stojące piersi. Palcami ścisnąłem twarde jak orzeszki sutki. To wystarczyło. Pierwszy raz tego wieczora odleciałaś. Wyprężyłaś się i opadłaś cipką na moją twarz prawie mnie dusząc, a resztą ciała na łóżko nad moja głową. Wysunąłem się spod Ciebie klęknąłem nad bezwładnym drgającym ciałkiem i zapragnąłem wreszcie dotknąć cię bez żadnych zasłon. Zacząłem szukać zapięcia staniczka. Nie było go ani z tyłu ani z przodu. Dopasowywał się do ciała bardzo ciasno i był na Tobie… zaszyty. Czując moje bezradne dłonie otworzyłaś lekko oczy i z bezwstydnym uśmieszkiem powiedziałaś:
- Majteczki też są niezdejmowalne. Będziesz musiał to ze mnie pozrywać, ale zrób to zębami.
Spodobał mi się ten pomysł. Przewróciłem Cię na plecy i przywarłem do Twojej piersi ustami. Ssałem i lizałem przez cieniutką tkaninę. Przykleiła się tak, że była prawie niewyczuwalna. Wtedy zacząłem lekko chwytać sutek zębami. Czułaś lekki, podniecający ból. Zaczęłaś odczuwać niepokój, bo moje kąsanie było coraz mocniejsze. Robiłem to jednak tak, żeby nie zrobić Ci krzywdy. W końcu złapałem sutek na tyle mocno, że zasyczałaś. Ja nie zważając na to pociągnąłem. Szarpnęłaś się i w zębach została mi tylko ta cieniutka jak mgiełka tkanina. Z całej siły zacisnąłem na niej zęby i szarpnąłem. Materiał puścił i wreszcie miałem przed sobą Twoją gołą jędrną pierś. Polizałem ją chwilę zassałem sutek jak niemowlak i powtórzyłem manewr z drugim wspaniałym cycuszkiem. Byłaś wniebowzięta.
- To było wspaniale drażniące - powiedziałaś - ciekawa jestem jak sobie poradzisz z majteczkami.
Nie dałem Ci czasu na zastanowienie. Przewróciłem Cię twarzą do pościeli przytrzymałem i dość mocno ugryzłem w pośladek. Znów się wyrwałaś i znów moje zęby rozszarpały materiał. Przez wyrwaną dziurkę wgryzłem się w gołe ciałko. Tym razem zrobiłem to na tyle mocno, żebyś poczuła ból. Przytrzymałem aż pisnęłaś.
- Boli rozkosznie - wyszeptałaś.
Natychmiast równie mocno złapałem za drugą część wspaniałej dupki. Teraz już zajęczałaś z bólu. Nie próbowałaś się jednak wyrywać a ja kontem oka zobaczyłem, że z cipki zaczęło ci po prostu cieknąć. Podobało ci się. Lekko rozluźniłem szczęki, tak, że znów miałem w zębach tylko szmatkę majteczek. Znów wyszarpałem z niej kawałek tkaniny. Odsunąłem się podziwiając swoje dzieło. Twoja piękna dupcia była na obu pośladkach oznaczona czerwonymi śladami moich ukąszeń. Zaczęłaś się wić w oczekiwaniu dalszego ciągu. Przesunąłem głowę na Twój kark złapałem za niego zębami i lekko ścisnąłem - znieruchomiałaś, chyba się troszkę przestraszyłaś bo zaczęłaś bardzo szybko i płytko oddychać. Trzymałem Cię tak chyba z minutę. W tym czasie gładziłem plecki, pośladki i nóżki na tyle daleko na ile mogłem sięgnąć nie odrywając się od Twojego karku. Bałaś się drgnąć ale podniecenie cały czas narastało. Puściłem kark i natychmiast złapałem tkaninę staniczka na środku pleców. Nie bawiąc się w subtelności pociągnąłem w górę na tyle mocno, że poderwało to trochę Twoje delikatne ciałko. Materiał puścił a na twoich bokach i ramionach pozostały po nim czerwone ślady.
- Ty wspaniały brutalu - jęknęłaś.
Nie dałem Ci czasu na dalsze zachwyty. Przewróciłem Cię ponownie na plecy i złapałem zębami za krawędź majteczek. Znów szarpnąłem z całej siły. Rozpadły się z trzaskiem, któremu towarzyszył Twój jęk. Majteczki zanim się rozleciały wpiły się raczej boleśnie w Twoją wspaniale już nabrzmiałą podnieceniem piczkę. Przeszorowały ją i rowek dupci. Opadłaś, zwinęłaś się na boku i zakwiliłaś. Pozostałaś cały czas w Pasie i Pończoszkach – tego nie miałem zamiaru z Ciebie zdejmować. Przytuliłem Cię do siebie i pytającym wzrokiem spojrzałem głęboko w oczy. Zrozumiałaś nieme pytanie:
- Teraz musisz mnie ostro zerżnąć! Na tyle ostro, żebym ani na chwilę nie przestała jęczeć z tego erotycznego bólu! - zażądałaś.
Na to właśnie czekałem. Jednym ruchem rzuciłem Cię twarzą na pościel i opadając na Twoje plecki wbiłem się w wypiętą cipkę. Tym razem jęk był już prawie okrzykiem:
- Aaaaaale wspaniale!!!!
Zacząłem ujeżdżać Cię jak narowistą klacz. Wbijałem się za każdym razem aż po jądra. Jęczałaś nieustająco. Po jakichś pięciu minutach tej szalonej jazdy zatrzymałem się na chwilę. poderwałem Cię na kolana i prawie się nie poruszając ugniatałem Twoje wspaniałe cycki.
- Nie bądź taki delikatny! - żachnęłaś się sapiąc z rozkoszy.
Ścisnąłem mocno cycki. Krzyknęłaś:
- TaaaK!!!
Puściłem piersi, złapałem Cię jedną ręką za biodro a drugą przygiąłem Cię do pościeli. Byłaś lekko zdezorientowana, ale zaraz uświadomiłem Ci co się będzie działo dalej. Rękę z biodra zsunąłem na Twoje pośladki i między naszymi rozgrzanymi ciałami sięgnąłem palcem do kakaowej różyczki. Aż zapiszczałaś z bolesnej rozkoszy. Znów zacząłem jazdę, teraz jednak w obie dziurki, w jednej kutasem a w drugiej palcem. Po chwili dwoma palcami. Chciałaś tego. Wręcz wychodziłaś mi pośladkami na spotkanie. Wyrwałem Kutasa z twojej cipki i wbiłem go zamiast palców w dupkę. Próbowałaś uciec ale przytrzymałem Cię mocno za bioderka. Po chwili przestałaś się opierać
- Rżnij mnie jak sukę - poprosiłaś.
Z radością zastosowałem się do twego życzenia. Ty w tym czasie przesunęłaś pod siebie obie rączki. Jedną pieściłaś swoją cipkę a drugą głaskałaś moje obijające się o Ciebie jajka i czasami odbyt. To wywołało u mnie taki skok podniecenia, że już po chwili zacząłem wpompowywać w Twoją dupkę swoje gorące soki. Gdy poczułaś pierwszy wyrzut w swojej dupce, również Ty odleciałaś. Opadłem na Ciebie nie wychodząc z ciasnego pulsującego otworku. Trochę bolało ale rozkosz była niewyobrażalna. Gdy oboje doszliśmy do siebie powiedziałaś tylko:
- Dziękuję.
Wszedłem do mieszkanka. Zamknęłaś drzwi i przywarłaś do moich ust swoimi. Złapałem Cię natychmiast za krągłe, jędrne pośladki. Były jakby do tego stworzone - dokładnie mieściły się w moich dłoniach. Do mojego torsu przywarły Twoje jędrne piersi. Były twarde - sutki niemal mnie zakuły mimo, że byłem jeszcze w koszulce.
Odchyliłaś się i zerwałaś ze mnie tę szmatkę. Chciałem i ja zacząć Cię rozbierać ale nie pozwoliłaś - przytrzymałaś moje dłonie i skierowałaś je z powrotem na Swoją dupkę. Ściskałem ją więc i pieściłem a Ty w ciasnej przestrzeni między naszymi brzuchami zaczęłaś rozpinać mi spodnie. Jakoś sobie z tym poradziłaś, od razu też zsunęłaś ze mnie majtki. Sama nadal nie pozwalałaś na nic więcej niż pieszczenie Twej pupci. Gdy spodnie i majtki miałem już na udach wskoczyłaś mi na biodra i oplotłaś je swymi smukłymi nogami.
Nie miałem jak w Ciebie wejść, byłaś przecież nadal w spódniczce i majteczkach, mojego sterczącego już kutasa przyciskałaś do naszych brzuchów nieznacznie kręcąc biodrami. Rękami nie musiałem już ograniczać się do dupki. Pieściłem też opiętą cieniutkimi tkaninami i wyraźnie wilgotniejącą z każdą chwilą cipeńkę. Zaczęłaś wzdychać. Chciałem o coś spytać ale nie chciałaś słuchać - znów przywarłaś do moich ust swoimi. Wtargnęłaś w nie swoim gorącym, ruchliwym i wszędobylskim języczkiem. Po chwili oderwałaś się i wreszcie się odezwałaś:
- Nie zaprosiłam cię na rozmowy, tylko na szalone, ostre rżnięcie. Chcę żebyśmy oboje zaznali wszystkiego. Jest tylko jeden warunek, nie będziesz nic mówił. Jeśli się zgadzasz kiwnij głową - powiedziałaś cały czas nieznacznie kręcąc biodrami.
Kiwnąłem, a Ty zeskoczyłaś z moich bioder i uklękłaś przed moim kutasem.
- Ładny jest - powiedziałaś i wciągnęłaś go w usta aż po gardło.
Jęknąłem i oparłem się o ścianę. Ssałaś tak jak nie robiła mi tego jeszcze żadna dziewczyna. Wchłaniałaś go w siebie aż po jadra mimo, że jeszcze żadnej dziewczynie nie udało się wziąć go całego. Potrafiłaś wepchnąć go sobie aż do migdałków wcale się przy tym nie krztusząc. Przytrzymywałaś mnie za biodra. Jednocześnie czułem na dolnej jego powierzchni nadzwyczaj silne ruchy Twojego jęzorka. Jęczałem już regularnie. Po niecałej minucie zacząłem się gotować. Próbowałem się powstrzymywać ale Ty oderwałaś się na chwilę i wydyszałaś:
- Pierwszy raz ma być jak najszybciej. Chcę twojej spermy natychmiast. Później będziesz mógł znacznie dłużej - wysapałaś z ustami przy główce mojego ptaka i natychmiast wróciłaś do przerwanej pracy.
Wystrzeliłem. Zalałem ci usta i całą buzię, to co nie zmieściło się w usteczkach i czego nie zdążyłaś połknąć wylądowało na policzkach, brodzie, oczach i czole, nawet na Twoich falujących puszystych włosach. Wyplułaś kutasa i uśmiechnęłaś się radośnie.
- Tak właśnie miało być. Ale to dopiero początek.
Wstałaś, złapałaś mnie za pałkę i poprowadziłaś do pokoju w którym nie było nic oprócz wielkiego, okrągłego, zasłanego jedwabiem łoża. Rzuciłaś mnie na nie a sama zaczęłaś tańczyć i zdejmować fatałaszki. Robiłaś to tak erotycznie, że mój kutas, który powinien po pierwszej sesji trochę zmięknąć stał nadal jak zaczarowany. Zdjęłaś tylko bluzeczkę i spódniczkę. Weszłaś na łóżko, uklękłaś nad moją twarzą, podsunęłaś mi pod oczy swoje okryte wilgotnymi już, prawie całkowicie przeźroczystymi choć niby czarnymi, majteczkami wygolone, gładziutkie i pięknie pachnące łono.
- Liż! - rozkazałaś, podnosząc moje ręce do swoich uwięzionych w równie przejrzystej tkaninie piersi.
Zacząłem oblizywać twoje wargusie. Poruszałaś dupką tak, że co chwilę mój język lądował również na Twoim drugim otworku. Pojękiwałaś i posykiwałaś gdy czułaś jego czubek na brązowym oczku. Wilgoci było coraz więcej. Twoje oczy wyrażały ogromną przyjemność. Usta łapały powietrze jak ryba wyjęta z wody. Byłaś na skraju. Rękami złapałem mocno Twoje stojące piersi. Palcami ścisnąłem twarde jak orzeszki sutki. To wystarczyło. Pierwszy raz tego wieczora odleciałaś. Wyprężyłaś się i opadłaś cipką na moją twarz prawie mnie dusząc, a resztą ciała na łóżko nad moja głową. Wysunąłem się spod Ciebie klęknąłem nad bezwładnym drgającym ciałkiem i zapragnąłem wreszcie dotknąć cię bez żadnych zasłon. Zacząłem szukać zapięcia staniczka. Nie było go ani z tyłu ani z przodu. Dopasowywał się do ciała bardzo ciasno i był na Tobie… zaszyty. Czując moje bezradne dłonie otworzyłaś lekko oczy i z bezwstydnym uśmieszkiem powiedziałaś:
- Majteczki też są niezdejmowalne. Będziesz musiał to ze mnie pozrywać, ale zrób to zębami.
Spodobał mi się ten pomysł. Przewróciłem Cię na plecy i przywarłem do Twojej piersi ustami. Ssałem i lizałem przez cieniutką tkaninę. Przykleiła się tak, że była prawie niewyczuwalna. Wtedy zacząłem lekko chwytać sutek zębami. Czułaś lekki, podniecający ból. Zaczęłaś odczuwać niepokój, bo moje kąsanie było coraz mocniejsze. Robiłem to jednak tak, żeby nie zrobić Ci krzywdy. W końcu złapałem sutek na tyle mocno, że zasyczałaś. Ja nie zważając na to pociągnąłem. Szarpnęłaś się i w zębach została mi tylko ta cieniutka jak mgiełka tkanina. Z całej siły zacisnąłem na niej zęby i szarpnąłem. Materiał puścił i wreszcie miałem przed sobą Twoją gołą jędrną pierś. Polizałem ją chwilę zassałem sutek jak niemowlak i powtórzyłem manewr z drugim wspaniałym cycuszkiem. Byłaś wniebowzięta.
- To było wspaniale drażniące - powiedziałaś - ciekawa jestem jak sobie poradzisz z majteczkami.
Nie dałem Ci czasu na zastanowienie. Przewróciłem Cię twarzą do pościeli przytrzymałem i dość mocno ugryzłem w pośladek. Znów się wyrwałaś i znów moje zęby rozszarpały materiał. Przez wyrwaną dziurkę wgryzłem się w gołe ciałko. Tym razem zrobiłem to na tyle mocno, żebyś poczuła ból. Przytrzymałem aż pisnęłaś.
- Boli rozkosznie - wyszeptałaś.
Natychmiast równie mocno złapałem za drugą część wspaniałej dupki. Teraz już zajęczałaś z bólu. Nie próbowałaś się jednak wyrywać a ja kontem oka zobaczyłem, że z cipki zaczęło ci po prostu cieknąć. Podobało ci się. Lekko rozluźniłem szczęki, tak, że znów miałem w zębach tylko szmatkę majteczek. Znów wyszarpałem z niej kawałek tkaniny. Odsunąłem się podziwiając swoje dzieło. Twoja piękna dupcia była na obu pośladkach oznaczona czerwonymi śladami moich ukąszeń. Zaczęłaś się wić w oczekiwaniu dalszego ciągu. Przesunąłem głowę na Twój kark złapałem za niego zębami i lekko ścisnąłem - znieruchomiałaś, chyba się troszkę przestraszyłaś bo zaczęłaś bardzo szybko i płytko oddychać. Trzymałem Cię tak chyba z minutę. W tym czasie gładziłem plecki, pośladki i nóżki na tyle daleko na ile mogłem sięgnąć nie odrywając się od Twojego karku. Bałaś się drgnąć ale podniecenie cały czas narastało. Puściłem kark i natychmiast złapałem tkaninę staniczka na środku pleców. Nie bawiąc się w subtelności pociągnąłem w górę na tyle mocno, że poderwało to trochę Twoje delikatne ciałko. Materiał puścił a na twoich bokach i ramionach pozostały po nim czerwone ślady.
- Ty wspaniały brutalu - jęknęłaś.
Nie dałem Ci czasu na dalsze zachwyty. Przewróciłem Cię ponownie na plecy i złapałem zębami za krawędź majteczek. Znów szarpnąłem z całej siły. Rozpadły się z trzaskiem, któremu towarzyszył Twój jęk. Majteczki zanim się rozleciały wpiły się raczej boleśnie w Twoją wspaniale już nabrzmiałą podnieceniem piczkę. Przeszorowały ją i rowek dupci. Opadłaś, zwinęłaś się na boku i zakwiliłaś. Pozostałaś cały czas w Pasie i Pończoszkach – tego nie miałem zamiaru z Ciebie zdejmować. Przytuliłem Cię do siebie i pytającym wzrokiem spojrzałem głęboko w oczy. Zrozumiałaś nieme pytanie:
- Teraz musisz mnie ostro zerżnąć! Na tyle ostro, żebym ani na chwilę nie przestała jęczeć z tego erotycznego bólu! - zażądałaś.
Na to właśnie czekałem. Jednym ruchem rzuciłem Cię twarzą na pościel i opadając na Twoje plecki wbiłem się w wypiętą cipkę. Tym razem jęk był już prawie okrzykiem:
- Aaaaaale wspaniale!!!!
Zacząłem ujeżdżać Cię jak narowistą klacz. Wbijałem się za każdym razem aż po jądra. Jęczałaś nieustająco. Po jakichś pięciu minutach tej szalonej jazdy zatrzymałem się na chwilę. poderwałem Cię na kolana i prawie się nie poruszając ugniatałem Twoje wspaniałe cycki.
- Nie bądź taki delikatny! - żachnęłaś się sapiąc z rozkoszy.
Ścisnąłem mocno cycki. Krzyknęłaś:
- TaaaK!!!
Puściłem piersi, złapałem Cię jedną ręką za biodro a drugą przygiąłem Cię do pościeli. Byłaś lekko zdezorientowana, ale zaraz uświadomiłem Ci co się będzie działo dalej. Rękę z biodra zsunąłem na Twoje pośladki i między naszymi rozgrzanymi ciałami sięgnąłem palcem do kakaowej różyczki. Aż zapiszczałaś z bolesnej rozkoszy. Znów zacząłem jazdę, teraz jednak w obie dziurki, w jednej kutasem a w drugiej palcem. Po chwili dwoma palcami. Chciałaś tego. Wręcz wychodziłaś mi pośladkami na spotkanie. Wyrwałem Kutasa z twojej cipki i wbiłem go zamiast palców w dupkę. Próbowałaś uciec ale przytrzymałem Cię mocno za bioderka. Po chwili przestałaś się opierać
- Rżnij mnie jak sukę - poprosiłaś.
Z radością zastosowałem się do twego życzenia. Ty w tym czasie przesunęłaś pod siebie obie rączki. Jedną pieściłaś swoją cipkę a drugą głaskałaś moje obijające się o Ciebie jajka i czasami odbyt. To wywołało u mnie taki skok podniecenia, że już po chwili zacząłem wpompowywać w Twoją dupkę swoje gorące soki. Gdy poczułaś pierwszy wyrzut w swojej dupce, również Ty odleciałaś. Opadłem na Ciebie nie wychodząc z ciasnego pulsującego otworku. Trochę bolało ale rozkosz była niewyobrażalna. Gdy oboje doszliśmy do siebie powiedziałaś tylko:
- Dziękuję.
Tagi:
Randka
27.10.2009 o godz. 18:57


